Nabożeństwo 15 modlitw św. Brygidy zwane Tajemnicą szczęścia

Wszystko o modlitwie, co nam pomaga, co nam przeszkadza, jak ją rozwijać
Eldest
Posty: 9
Rejestracja: 07 lip 2021, 18:54
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 7
Płeć:

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Jakiś czas temu natrafiłem w internecie na nabożeństwo 15 modlitw św. Brygidy, przez które modlący oddaje cześć ranom Pana odniesionym w czasie Jego Męki.
Wg objawień św. Brygidy Pan związał z tym nabożeństwem wspaniałe obietnice.
Odeślę tu do publikacji na portalu Adonai.pl po więcej szczegółów.
Sam pragnę w pełni (przez 365 dni) odmówić to nabożeństwo. Może i tu znajdzie się ktoś zainteresowany.
A może ktoś już modlił się w ten sposób? Zapraszam do rozmowy.

https://adonai.pl/modlitwy/?id=tajemnica&action=4
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1025
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 248
Podziękowano: 278
Płeć:

W tych artykułach jest napisane że te modlitwy błędnie przypisuje się św Brygidzie Szwedzkiej oraz że nie były one podyktowane przez Jezusa.
https://www.niedziela.pl/artykul/143819 ... -szczescia
https://pl.aleteia.org/2021/07/04/tajem ... ierpienia/

A tu jest ładnie napisane rozważanie ogólnie do tej modlitwy:
https://pobrygidkowski.pl/pl/modlitwy-d ... ęścia.html

Podobną modlitwą jest inna forma Tajemnic Szczęścia polegająca na odmawianiu 7 tajemnic:
http://www.duchprawdy.com/siedem_modlitw_sw_brygidy.htm

Celowo zacytuje z artykułu nadane modlitwom imprimatur, bo to jest właściwe podejście do tego typu praktyk religijnych:
Papież Benedykt XV wyraził się w następujący sposób odnośnie objawień św Brygidy: "Aprobata tych wizji i objawień nie oznacza nic więcej jak to, że po wnikliwych badaniach dopuszczalne jest publikowanie ich pożytku wiernych. Choć nie zasługują na taką samą wiarę jak prawdy religii, można jednak im wierzyć, zgodnej z zasadami ostrożności, która mówi, iż są prawdopodobne, a wsparte odpowiednią motywacją, pozwalają na pobożne ich przyjęcie". (Les Petits Bollandistes, tom XII)
Papież Pius IX zatwierdził modlitwy 31 maja 1862 uznając je za prawdziwe i dla dobra dusz. Sagii, die XXIV Aprilis 1903 Imprimatur. FJ. Girard, V.G.


Innymi słowy każdą pobożnie sprawowana praktyka religijna, która nas zbliża do Boga i służy naszej wierze i wzrostowi jest dobra. Ale nie można traktować obietnic jej przypisywanych jako prawdy wiary.
Bądźcie odważni, ufający Panu psalm 130
Awatar użytkownika
Zebra
Posty: 157
Rejestracja: 21 maja 2021, 10:35
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 53
Podziękowano: 51
Płeć:

@Magnolia Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie. Akurat było mi potrzebne przez dyskusje na sąsiednim forum.

Eldest ja odmawiam :) w listopadzie będzie rok \:D/
Kto zebrę wolno wypuszcza?
Kto osła dzikiego rozwiąże?
Za dom mu dałem pustkowie,
legowiskiem zaś jego słona ziemia.
Śmieje się z miejskiego zgiełku,
słów poganiacza nie słyszy,
w górach szuka pokarmu,
goni za wszelką zielenią.

Hi 39, 5-8
Eldest
Posty: 9
Rejestracja: 07 lip 2021, 18:54
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 7
Płeć:

Bardzo dziękuję za komentarz.
Muszę przyznać, że jestem nieco skonsternowany tym wszystkim.
I rozumiem, że objawień prywatnych nie można traktować jak prawd wiary.

Jednak dlaczego rozpowszechniane są publikacje aprobowane przez władze kościelne przypisujące Brygidzie autorstwo 15 modlitw i ogłaszające obietnice Pana Jezusa związane z nabożeństwem?
Ostatnio zmieniony 19 lip 2021, 18:45 przez Eldest, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1025
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 248
Podziękowano: 278
Płeć:

Eldest pisze: 19 lip 2021, 18:09
I rozumiem, że objawień prywatnych nie można traktować jak prawd wiary.
Tak, zalecana jest daleko idącą ostrożność. Chyba że mówimy tu o Dzienniczku św Faustyny, czyli czymś zatwierdzonym przez Kościół, rozpowszechnianym, ocenionym jako zgodne teologicznie z Objawieniem. Bo to jest sytuacja gdzie objawienia prywatne zostały potwierdzone i pozwolono na kult powszechny.

W przypadku takich modlitw jak Tajemnice Szczęścia, ja jestem dość sceptyczna, szczególnie gdy są jakieś obietnice... bo to prowadzi albo do jakiegoś magicznego traktowania modlitwy, albo do wręcz takiego handlowania z Bogiem.

Co mnie zawsze zastanawia, gdy obserwuję u ludzi, że stać ich na wielkie poświęcenia tego typu - roczne postanowienie - ale gdzieś u podstaw brakuje szczerej relacji z Bogiem. Czyli jest to taka pobożność powierzchowna a nie głęboka.
Ale to tak zupełnie na marginesie, poza tematem.

Ale trzeba przyznać, ze nie ma w tym nic złego podjąć się jakiegoś postanowienia, nawet z dość prostych powodów, np "chce sobie coś udowodnić", albo "chcę coś wymodlić", że to po prostu jest okazja dla Ducha św. aby człowieka serce nawracać. Istotniejsza wydaje mi się jest po prostu nasza współpraca z Duchem św.
Bądźcie odważni, ufający Panu psalm 130
Awatar użytkownika
Zebra
Posty: 157
Rejestracja: 21 maja 2021, 10:35
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 53
Podziękowano: 51
Płeć:

Eldest pisze: 19 lip 2021, 18:09 I rozumiem, że objawień prywatnych nie można traktować jak prawd wiary.
KKK 67 W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie należą one jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest "ulepszanie" czy "uzupełnianie" ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. Zmysł wiary wiernych, kierowany przez Urząd Nauczycielski Kościoła, umie rozróżniać i przyjmować to, co w tych objawieniach stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub świętych skierowane do Kościoła.

Wiara chrześcijańska nie może przyjąć "objawień" zmierzających do przekroczenia czy poprawienia Objawienia, którego Chrystus jest wypełnieniem. Chodzi w tym wypadku o pewne religie niechrześcijańskie, a także o pewne ostatnio powstałe sekty, które opierają się na takich "objawieniach".

Możesz jeszcze poczytać tu
https://m.niedziela.pl/artykul/78629/nd ... a-prywatne

A odnośnie modlitwy, to ja jeśli dobrze pamiętam skończyłam w październiku 2020 roku duchowa adopcję. Postanowiłam, że narazie nie chce podejmować kolejnej i że będę modlić się jakoś inaczej. Przez miesiąc moja modlitwa to była tragedia - tej modlitwy nie było, albo była krótka, byle jaka. Uznałam, że muszę znaleźć jakąś modlitwę. Jakoś tak wpadła mi do rąk tajemnica szczęścia (akurat w domu miałam taką modlitwę w formie książeczki). Zaczęłam ją odmawiać aby moja modlitwa nabrała jakiegoś charakteru. Ale fakt postanowiłam ją odmówić przez rok, bo tak wyczytałam w internecie.
A o obietnicach nie wiem kiedy się dowidziałam, albo o razu ale nie za bardzo się nimi przejelam albo jakoś później. Chodzi mi o to, że odmawiam ją, bo miałam kryzys modlitwy a nie dlatego, że zachłysnełam się obietnicami. Choć muszę przyznać, że czasem mam nadzieję, że może jakaś się spełni...
Kto zebrę wolno wypuszcza?
Kto osła dzikiego rozwiąże?
Za dom mu dałem pustkowie,
legowiskiem zaś jego słona ziemia.
Śmieje się z miejskiego zgiełku,
słów poganiacza nie słyszy,
w górach szuka pokarmu,
goni za wszelką zielenią.

Hi 39, 5-8
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1025
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 248
Podziękowano: 278
Płeć:

@Zebra , a jak postrzegasz swój rozwój duchowy dzięki tej modlitwie?
Bądźcie odważni, ufający Panu psalm 130
Awatar użytkownika
Zebra
Posty: 157
Rejestracja: 21 maja 2021, 10:35
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 53
Podziękowano: 51
Płeć:

Rozwój duchowy mówisz....
Wiesz mam wrażenie, że w tym roku przechodzę nawrócenie i moja wiara staje się silniejsza (choć ciągłe wiele w niej wątpliwości). Ciężko stwierdzić czy to coś właśnie pod wpływem tej modlitwy czy po prostu zauważyłam, że czas na zmianę swojego życia.

Na pewno nabrałam dzięki tej modlitwie takiej systematyki "pamięci". Niestety nadal czasem modlitwa wieczorna jest zbyt krótka lub zbyt byle jaka, ale dzięki temu, że pamiętam, że muszę odmówić taą tajemnice szczęścia przynajmniej siadam do tej modlitwy a nie w ogóle ja odrzucam.
Po tych kilku miesiącach już czasem mam po ludzku "dość" odmawiania znów tego samego lub jest zmęczona już tym. No ale gdzieś tam staram się nie poddawać i faktycznie przez ten rok odprawić ją w miarę dobrze.
Kto zebrę wolno wypuszcza?
Kto osła dzikiego rozwiąże?
Za dom mu dałem pustkowie,
legowiskiem zaś jego słona ziemia.
Śmieje się z miejskiego zgiełku,
słów poganiacza nie słyszy,
w górach szuka pokarmu,
goni za wszelką zielenią.

Hi 39, 5-8
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1025
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 248
Podziękowano: 278
Płeć:

Czyli ćwiczysz się w cnocie cierpliwości i wytrwałości! Rozumiem.
Bądźcie odważni, ufający Panu psalm 130
ODPOWIEDZ