Brak chęci na kolejne dziecko

Przygotowanie do małżeństwa, małżeństwo - blaski i cienie, rodzina - wartość i problemy
Awatar użytkownika
Lunka
Posty: 50
Rejestracja: 08 lis 2021, 14:07
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 49
Podziękowano: 30
Płeć:

Nieprzeczytany post

Co jeśli w małżeństwie, które ma już jedno dziecko, jeden z małżonków kategorycznie nie chce mieć więcej potomstwa, a druga strona pragnie mieć dużą rodzinę? Czy któraś ze stron ma prawo zmusić do swojej racji? I jak wypracować kompromis, który jest tutaj prawie niemożliwy?
Arletta Bolesta
Posty: 1
Rejestracja: 01 lut 2021, 7:21
Podziękował/a: 1
Płeć:

Nieprzeczytany post

Witam,
kwestię można nawet rozpatrywać w świetle kościelnego procesu o nieważność: wykluczenie potomstwa, pod warunkiem dokonania tegoż wykluczenia przed ślubem
dr Arletta Bolesta
adwokat kościelny
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1680
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 416
Podziękowano: 544
Płeć:

Nieprzeczytany post

Lunka pisze: 24 lis 2021, 9:42 Czy któraś ze stron ma prawo zmusić do swojej racji?
I jak wypracować kompromis, który jest tutaj prawie niemożliwy?
Nie zmuszać nie można ani kobiety do rodzenia, ani mężczyzny do utrzymywania kolejnych dzieci...

Jeśli dwoje nie umie się porozumieć sami ze sobą, to warto pójść na mediację, aby przy pomocy kogoś neutralnie nastawionego do problemu wam pomógł.
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Lunka
Posty: 50
Rejestracja: 08 lis 2021, 14:07
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 49
Podziękowano: 30
Płeć:

Nieprzeczytany post

Dziękuję.
Przed ślubem było planowane potomstwo ale w sumie nie określiliśmy jego liczby. Narazie mamy jedno dzieciątko. Takze unieważnienie nie wchodzi tu w grę 🙂
No tak, trzeba by było brać pod uwage wszystkie czynniki: ekonomiczne, psychologiczne itp i sprawdzić kto ma rację.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1680
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 416
Podziękowano: 544
Płeć:

Nieprzeczytany post

Lunka pisze: 27 lis 2021, 20:38 Dziękuję.
Przed ślubem było planowane potomstwo ale w sumie nie określiliśmy jego liczby. Narazie mamy jedno dzieciątko. Takze unieważnienie nie wchodzi tu w grę 🙂
No tak, trzeba by było brać pod uwage wszystkie czynniki: ekonomiczne, psychologiczne itp i sprawdzić kto ma rację.
Nie ma w Kościele unieważnienia małżeństwa jako takiego - czyli nie można unieważnić czegoś ważnie zawartego, dlatego sakrament jest pieczęcią do końca życia.
Jednak czasem dochodzi do sytuacji w której ktoś okłamał druga stronę, ukrył coś ważnego, np chorobę psychiczna, albo osoba jest pod duża presją i w takiej sytuacji składa przysięgę małżeńską, co mocno wpływa na jej świadomość lub dobrowolność, to są takie powody dla których można domniemywać a sąd biskupi orzeka że dany sakrament nie został zawarty w ogóle - stwierdza się jego nieważność.
To tylko aby wyjaśnić stan nauki Kościoła.

W rozmowie na tak ważny temat nie chodzi o racje, bo każdy je ma. Bardziej chodzi o argumenty, pragnienia, potrzeby. Tego się nie da ważyć, kto ma ważniejsze argumenty. Bardziej tu chodzi by się wzajemnie usłyszeć, a może to właśnie zmieni nastawienie drugiej strony. Ale jeśli nie zmieni to nadal okazujemy sobie szacunek, bo znamy powody drugiej strony.
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Aloes
Posty: 39
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3
Podziękowano: 5

Nieprzeczytany post

Lunka pisze: 24 lis 2021, 9:42 Co jeśli w małżeństwie, które ma już jedno dziecko, jeden z małżonków kategorycznie nie chce mieć więcej potomstwa, a druga strona pragnie mieć dużą rodzinę? Czy któraś ze stron ma prawo zmusić do swojej racji? I jak wypracować kompromis, który jest tutaj prawie niemożliwy?
No pytanie dlaczego nie chcę mieć kolejnego dziecka, należało by rozmawiać i próbować przekonywać do swoich racji choć to bardzo trudne.
Borykam się z podobnym problemem.
ODPOWIEDZ