Niewierzący- wierząca

Przygotowanie do małżeństwa, małżeństwo - blaski i cienie, rodzina - wartość i problemy. Znajdź wsparcie na naszym forum religijnym.
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 504
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 334
Podziękowano: 269
Płeć:

Nieprzeczytany post

Trudno mi osobiście coś powiedzieć bo będę mało wiarygodny, no żona napewno jest lepszym katolikiem niż ja. Zatem jedynie z boku co zaobserwować mogłem. Jesteśmy zaprzyjaźnieni z dwoma małżeństwami gdzie on jest niewierzący. Poziom etycznych tych facetów naprawdę jest wysoki . Raz że uczestniczą ,(uczestniczyli bo dzieci dorosłe)w wychowaniu również religijnym dzieci. Wożenie na mszę, również chodzenie z dziećmi gdy matka była chora, albo w szpitalu. Powiem więcej, pomoc w nauce religii. Może nie przekazywali wiary bo sami jej nie mieli, ale zrozumienie Bibli, bez wstawek ze ja w to nie wierzę etc. Poza tym jeden z nich bsrdzo lubił pasterkę, to naprawdę aż prosił by ktoś poszedł z nim
Ponadto poziom etyczny ,kręgosłup moralny wysoki . Naprawdę jakiegoś świństwa, oszustwa, lub kłamstwa z ich strony mogłem być pewien że mnie nie spotka Wiele razy do roku oni bywali u nas i odwrotnie my u nich. Oczywiście że ostatnio te kontakty są tylko telefoniczne, ale nie sądzę by przez te 9 lat/przed mamą tata był chory/coś się zmieniło 3o lat było w porządku. Oczywiście dzieci dorosłe, to już inaczej . Natomiast co do wysokiego poziomu etycznego to nawet cienia wątpliwości u mojego imiennika i Jerzego nie było. Oby wiedzący niektórzy choć zbliżony prezentowali to by świat był milszy . Zaznaczam że nie idealizuje bo przez tyle lat trudno ulec pozorom. Może są wyjątkami, też nie zamierzam generalizować. Ale naprawdę nie tylko ich lubię ale ogromnie szanuje.
Mam o wiele więcej wad, choćby porywczość.

Bardzo przepraszam za styl I pewnie liczne literówki, pisze z telefonu a dla mnie to trudne . Chciałem tylko podzielić się osobistymi obserwacjami. Dodam że też, dawniej, kilka razy byliśmy na wspólnych wyjazdach, nawet trzytygodniowych.
Ostatnio zmieniony 14 lis 2021, 15:38 przez Krzysiek, łącznie zmieniany 2 razy.
Julka
Posty: 6
Rejestracja: 09 lis 2021, 11:35
Wyznanie: katolicyzm

Nieprzeczytany post

@Magnolia a co z (Mk 38-41)? Kiedyś słyszałam świetne kazanie pewnego księdza, który właśnie mówił homilię na podstawie tego fragmentu. Ja zrozumiałam ten fragment tak, że jeśli ktoś nie jest wojującym ateistą, antyklerykałem, ten teoretycznie trzyma z nami, czyli z Chrystusem.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3712
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1658
Podziękowano: 1882
Płeć:

Nieprzeczytany post

Julka pisze: 14 lis 2021, 19:16 @Magnolia a co z (Mk 38-41)?
Brakuje rozdziału, nie wiem o który fragment chodzi.

Ale nie wystarczy nie być antyklerykałem albo nie wojującym ateistą aby powiedzieć o kimś że jest wyznawcą Chrystusa, prawda?
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Julka
Posty: 6
Rejestracja: 09 lis 2021, 11:35
Wyznanie: katolicyzm

Nieprzeczytany post

@Magnolia (Łk 9,49-50), przepraszam pomyliłam się.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3712
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1658
Podziękowano: 1882
Płeć:

Nieprzeczytany post

Łk 9, 49 - 50 Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus mu odpowiedział: «Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».

No ale sama widzisz że nie chodzi o ateistę, czy niewierzącego - tu chodzi o kogoś kto wierzył w Jezusa i w Jego imię posługiwał innym, ale nie był apostołem, nie był jednym z nich. Nie znali go, dlatego się go bali. więc chcieli tego mu zabronić.
To bardziej adekwatna sytuacja jakby protestant posługiwał w imię Jezusa... pewnie nas by to na początku oburzało, ale ... przecież Duch Święty wieje kędy chce. Czyli jeśli ktoś posługuje, a wynika to z wiary w Jezusa Chrystusa, to nie powinniśmy tego zabraniać.
Ja tak rozumiem ten fragment słowa Bożego. Nie tyczy się On ateistów i niewierzących, ten człowiek posługiwał bo miał wiarę w Jezusa.
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 1428
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 90
Podziękowano: 314

Nieprzeczytany post

Lunka pisze: 12 lis 2021, 14:44 @esperanza to piękne co piszesz ale mój mąż nie ma takiego charakteru. On zawsze musi mieć rację, a jak ktoś chce go przekonać że jej nie ma to będzie walczył z całych sił, żeby druga strona odpuściła i przyznała mu rację. Wolę z nim po prostu nawet nie poruszac tematu wiary i kościoła.
Wiesz też próbowałam kiedyś swoim przykładem coś zdziałać i nawet zaczęła chodzić ze mną i z synkiem do kościoła ale Covid ciągle nam to psuje 😭 albo nie mamy z kim zostawić maluszka teraz to on pilnuje, ja idę a on sam już nie pojedzie 😒
Mów dużo o Bogu synowi. Jeśli ojciec nie wierzy będzie mu ciężko wiarę zachować. Dla mnie przykładem wiary był ojciec
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3712
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1658
Podziękowano: 1882
Płeć:

Nieprzeczytany post

Przypadkiem trafiłam, nie słuchałam, ale może komuś się przydać:

W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3712
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1658
Podziękowano: 1882
Płeć:

Nieprzeczytany post

abi pisze: 11 lis 2021, 15:31 wiec ja nie wierze ze Bog po tak ciezkim zyciu (opieka nad niepelnosprawnym synem) nie wezmie go do siebie
@abi Może ten kapłan Ci to lepiej wyjaśni niż ja. Posłuchaj

W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Zagubiona
Posty: 284
Rejestracja: 11 mar 2022, 13:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 50
Płeć:

Nieprzeczytany post

Ja tam widzę dookoła szczęśliwe związki niewierzących, którzy żyją bez ślubu, albo mają ślub ale stosują antykoncepcję. Ani nic im się nie wali ani ten grzech ich nie niszczy, a gruchają sobie jak gołąbki. To gdzie w tym wszystkim jest ta prawda że grzech niszczy i unieszczęśliwia?
Awatar użytkownika
Skaza
Posty: 1382
Rejestracja: 23 sty 2022, 16:02
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 2195
Podziękowano: 721
Płeć:

Nieprzeczytany post

Wszystko tylko do czasu, prędzej czy później ktoś dopuści się zdrady lub kłamstwa które zniszczy wszystko w takich związkach.
Brak wiary równa się brak zasad i honoru a to zawsze kończy się cierpieniem i samotnością.
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami. Am 5, 14
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 959
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 165
Podziękowano: 504
Płeć:

Nieprzeczytany post

Skaza pisze: 11 mar 2022, 19:08 Wszystko tylko do czasu, prędzej czy później ktoś dopuści się zdrady lub kłamstwa które zniszczy wszystko w takich związkach.
Brak wiary równa się brak zasad i honoru a to zawsze kończy się cierpieniem i samotnością.
Chyba "trochę" przegiąłeś.
CHoć sam odradzam podobne związki, to nie są ani niemożliwe, ani skazane za niepowodzenie.
Nawet w przypadku tzw. przywileju pawłowego (sytuacja już istniejącego małżeństwa, w którym jedna ze stron się nawraca), Paweł dopuszcza szczęśliwe życie takiego stadła (7. rozdział Pierwszego Listu do Koryntian).
Awatar użytkownika
Skaza
Posty: 1382
Rejestracja: 23 sty 2022, 16:02
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 2195
Podziękowano: 721
Płeć:

Nieprzeczytany post

Może tak a może nie, ale z osobistych obserwacji przez te 31 lat życia nie spotkałem pary niewierzącej która by przetrwała próbę czasu. Pewnie mało znam ludzi i życie, ale dla mnie tak właśnie jest. Brak wiary brak sensu względem angażowania się w ewentualny związek z kimś. Inną sprawa jest to, że tak naprawdę wierzących osób pośród nas jest ledwie garstka bo wielu maskuje się za płaszczykiem tradycji, obowiązku lub przyzwyczajenia. Sam do takich wciąż należę właściwie na wielu frontach i dlatego nie przewiduję siebie jako ewentualnego męża kiedykolwiek :)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami. Am 5, 14
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 1428
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 90
Podziękowano: 314

Nieprzeczytany post

Brak wiary też z automatu nie oznacza nieuznawania jakiś wartości np wierności czy prawdy.
Awatar użytkownika
Skaza
Posty: 1382
Rejestracja: 23 sty 2022, 16:02
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 2195
Podziękowano: 721
Płeć:

Nieprzeczytany post

W moim odczucia zazwyczaj jednak to właśnie oznacza. Nie wierząc w nic nie traktuje się niczego na serio i bardzo łatwo potknąć się na byle jakim większym problemie. Za duże ryzyko, gra nie warta świeczki lub nawet zapałki. A w gronie tych naprawdę miłych i prawdziwie wierzących kobiet znaleźć tą jedyną to niczym wygrana na loterii :)

Dlatego tym bardziej podziwiam Twój zapał i ciesze się z powodzenia misji.
Ostatnio zmieniony 11 mar 2022, 20:16 przez Skaza, łącznie zmieniany 1 raz.
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami. Am 5, 14
Awatar użytkownika
Lunka
Posty: 927
Rejestracja: 08 lis 2021, 14:07
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 688
Podziękowano: 645
Płeć:

Nieprzeczytany post

Aloes pisze: 11 mar 2022, 19:58 Brak wiary też z automatu nie oznacza nieuznawania jakiś wartości np wierności czy prawdy.
Tu muszę się zgodzić. Brak wiary u mojego męża nie oznacza automatycznie, że posadzę go o niewierność. Wierzę w jego przyzwoitość.
Oczywiście Skaza też ma rację w kwestii, że opierając się na Bogu wszystko jest milion razy prostsze, bo ma się solidne fundamenty.
Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 1428
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 90
Podziękowano: 314

Nieprzeczytany post

Lunka pisze: 11 mar 2022, 20:45
Aloes pisze: 11 mar 2022, 19:58 Brak wiary też z automatu nie oznacza nieuznawania jakiś wartości np wierności czy prawdy.
Tu muszę się zgodzić. Brak wiary u mojego męża nie oznacza automatycznie, że posadzę go o niewierność. Wierzę w jego przyzwoitość.
Oczywiście Skaza też ma rację w kwestii, że opierając się na Bogu wszystko jest milion razy prostsze, bo ma się solidne fundamenty.
Niby tak ale wartości muszą wynikać z ogólnego pojęcia że dają one szczęście i są jakby uniwersalne, bo wtedy nawet jak ktoś straci wiarę to pewnych rzeczy się nie dopuści,. Tak samo jak ktoś nie wierzy też pewnymi rzeczami będzie się brzydził. To w sumie nie jest takie zero jedynkowe.
Spójrzmy na Panią z Ordo luris, katoliczką wierząca a jakie kwiatki wyszły?
Rozwód, romans itd
Albo aktorkę Dominikę Figurka, też promowała katolickie wartości rodzinnne a potem się publicznie przyznała do zdrady.
Awatar użytkownika
Skaza
Posty: 1382
Rejestracja: 23 sty 2022, 16:02
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 2195
Podziękowano: 721
Płeć:

Nieprzeczytany post

Z pewnością podszedłem do zagadnienia trochę zbyt osobiście przez zaszłości z przeszłości własnej. Potrzeba wielkiej siły i wiary by zaufać w pełni drugiej stronie. Czuję, że nie byłbym w stanie się na to zdobyć.
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami. Am 5, 14
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 1428
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 90
Podziękowano: 314

Nieprzeczytany post

Skaza pisze: 11 mar 2022, 21:27 Z pewnością podszedłem do zagadnienia trochę zbyt osobiście przez zaszłości z przeszłości własnej. Potrzeba wielkiej siły i wiary by zaufać w pełni drugiej stronie. Czuję, że nie byłbym w stanie się na to zdobyć.
Ogólnie się ufa, ale zawsze będzie jakaś doza niepewności.
Tu bardziej chodzi o to że miłość istnieje tylko w wolności i nie da się nikogo do niej zmusić i być gotowym na zranienie w jakoś sposób.
Awatar użytkownika
Skaza
Posty: 1382
Rejestracja: 23 sty 2022, 16:02
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 2195
Podziękowano: 721
Płeć:

Nieprzeczytany post

Dlatego to nie dla mnie :) Uparcie będę się trzymał tej maksymy jak rzep wełnianej skarpetki ;)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami. Am 5, 14
Zagubiona
Posty: 284
Rejestracja: 11 mar 2022, 13:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 50
Płeć:

Nieprzeczytany post

Skaza pisze: 11 mar 2022, 21:53 Dlatego to nie dla mnie :) Uparcie będę się trzymał tej maksymy jak rzep wełnianej skarpetki ;)
Co jest nie dla Ciebie?
Ograniczenia są tylko w naszej głowie i nigdzie więcej.
To Twój wybór co z tym robisz.
ODPOWIEDZ