Duchowość Karmelitańska

karmelitańska, ignacjańska, benedyktyńska, franciszkańska, dominikańska, charyzmatyczna
Logan

Nieprzeczytany post

Duchowość karmelitańska charakteryzuje się wyrzeczeniem z przywiązania do dóbr zmysłowych stając się drogą do pogłębienia bezpośredniej relacji z Bogiem.
Duchowość karmelitańska jest skupiona na naśladowaniu Chrystusa, koncentruje się na modlitwie myślnej i dążeniu do zjednoczenia z Bogiem. Zakon Karmelitów został założony przez pustelników, stąd w duchowości karmelitańskiej widoczny jest również element pustelniczy, skłaniający do praktykowania ciszy i oderwania od ziemskich przywiązań. Nacisk nałożony jest też na uwolnienie się nie tylko od dóbr doczesnych, ale i od przywiązania do wrażeń duchowych, które nie powinny przysłaniać prawdziwej relacji z samym Bogiem.

Obrazek

Eliasz protoplasta Karmelitów

Eliasz to jeden z największych proroków Starego Testamentu. Żył w IX w. przed Chrystusem. Wspomina go Księga Kronik, ale znany jest przede wszystkim dzięki Księgom Królewskim. Jego imię wyznacza równocześnie program działalności – oznacza bowiem „Jahwe jest moim Bogiem”.

Rozpalony gorliwością o chwałę Pana Zastępów, walczył z bałwochwalczym kultem bożka Baala i, żyjąc w czystości, prostocie i ubóstwie, szukał obecności Boga żywego. Tę obecność odnajdywał w modlitwie i doświadczeniu wielkiej ciszy.

Powstawszy zatem, zjadł i wypił. Następnie mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb. Tan wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo
1 Krl 19, 8-9

Stał się tym samym wzorem dla przyszłych pokoleń zakonników – ludzi pragnących odnalezienia pokoju serca u źródła Bożej obecności.

Na górze Karmel Eliasz stoczył duchowy pojedynek z kapłanami bożka Baala, zwyciężając w Imię Boga Jedynego. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa na tę górę przybywali pustelnicy pragnący naśladować płomienną wiarę Eliasza.

Wtedy Eliasz przemówił do ludu: «Tylko ja sam ocalałem jako prorok Pański, proroków zaś Baala jest czterystu pięćdziesięciu. Wobec tego niech nam dadzą dwa młode cielce. Oni niech wybiorą sobie jednego cielca i porąbią go oraz niech go umieszczą na drwach, ale ognia niech nie podkładają! Ja zaś oprawię drugiego cielca oraz umieszczę na drwach i też ognia nie podłożę. Potem wy będziecie wzywać imienia waszego boga, a następnie ja będę wzywać imienia Pana, aby okazało się, że ten Bóg, który odpowie ogniem, jest [naprawdę] Bogiem»
1 Krl 18, 22-24

Wzięli więc cielca i oprawili go, a potem wzywali imienia Baala od rana aż do południa, wołając: «O Baalu, odpowiedz nam!» Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi. Zaczęli więc tańczyć przyklękając przy ołtarzu, który przygotowali. Kiedy zaś nastało południe, Eliasz szydził z nich, mówiąc: «Wołajcie głośniej, bo to bóg! Więc może zamyślony albo jest zajęty, albo udaje się w drogę. Może on śpi, więc niech się obudzi!» Potem wołali głośniej i kaleczyli się według swojego zwyczaju mieczami oraz oszczepami, aż się pokrwawili. Nawet kiedy już południe minęło, oni jeszcze prorokowali aż do czasu składania ofiary z pokarmów. Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi, ani też dowodu uwagi.
1 Krl 18, 26-29

Wreszcie Eliasz przemówił do ludu: «Zbliżcie się do mnie!» A oni przybliżyli się do niego. Po czym naprawił rozwalony ołtarz Pański. Potem Eliasz wziął dwanaście kamieni według liczby pokoleń potomków Jakuba, któremu Pan powiedział: «Imię twoje będzie Izrael». Następnie ułożył kamienie na kształt ołtarza ku czci Pana i wykopał dokoła ołtarza rów o pojemności dwóch sea ziarna. Potem ułożył drwa i porąbawszy młodego cielca, położył go na tych drwach i rozkazał: «Napełnijcie cztery dzbany wodą i wylejcie do rowu oraz na drwa!» I tak zrobili. Potem polecił: «Wykonajcie to drugi raz!» Oni zaś to wykonali. I znów nakazał: «Wykonajcie trzeci raz!» Oni zaś wykonali to po raz trzeci, aż woda oblała ołtarz dokoła i napełniła też rów. Następnie w porze składania ofiary z pokarmów prorok Eliasz wystąpił i rzekł: «O Panie, Boże Abrahama, Izaaka oraz Izraela! Niech dziś będzie wiadomo, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja Twój sługa na Twój rozkaz to wszystko uczyniłem. Wysłuchaj mnie, o Panie! Wysłuchaj, aby ten lud zrozumiał, że Ty, o Panie, jesteś Bogiem i Ty nawróciłeś ich serce». A wówczas spadł ogień od Pana z nieba i strawił żertwę i drwa oraz kamienie i muł, jako też pochłonął wodę z rowu. Cały lud to ujrzał i upadł na twarz, a potem rzekł: «Naprawdę Jahwe jest Bogiem! Naprawdę Pan jest Bogiem!»
1 Krl 18, 30-39

Obrazek

Po wiekach stał się duchowym patronem Zakonu NMP z Góry Karmel. To on, modląc się o deszcz, wyprosił mały obłok, w którym potem Ojcowie Kościoła zobaczyli symbol Matki Boga-Człowieka. Maryja jest obłokiem, z którego spadł deszcz: oczekiwany Zbawiciel świata. Zawołaniem Eliasza, które przejęli po nim karmelici, są słowa: „Żyje Bóg, przed którego Obliczem stoję” i „Gorliwością rozpaliłem się o chwałę Pana Zastępów”.

Obrazek

Potem Eliasz powiedział Achabowi: «Idź! Jedz i pij, bo słyszę odgłos deszczu». Achab zatem poszedł jeść i pić, a Eliasz wszedł na szczyt Karmelu i pochyliwszy się ku ziemi, wtulił twarz między swoje kolana. Potem powiedział swemu słudze: «Podejdź no, spójrz w stronę morza!» On podszedł, spojrzał i wnet powiedział: «Nie ma nic!» Na to mu odrzekł: «Wracaj siedem razy!» Za siódmym razem [sługa] powiedział: «Oto obłok mały, jak dłoń człowieka, podnosi się z morza!» Wtedy mu rozkazał: «Idź, powiedz Achabowi: "Zaprzęgaj i odjeżdżaj, aby cię deszcz nie zaskoczył"». Niebawem chmury oraz wiatr zaciemniły niebo i spadła ulewa, więc Achab wsiadł na wóz i udał się do Jizreel. A ręka Pańska wspomogła Eliasza, bo opasawszy swe biodra pobiegł przed Achabem w kierunku Jizreel.
1 Krl 18, 41-46

Początki zakonu karmelitańskiego i jego mistycznej tradycji otacza atmosfera tajemnicy. Stwierdzenie to może wydać się dziwne zważywszy, że troje spośród jego wybitnych świętych: św. Jan od Krzyża, św. Teresa z Awili i św. Teresa od Dzieciątka Jezus to doktorzy Kościoła, a więc ludzie, których autorytet w dziedzinie życia wiary został przez niego uznany, a doktryny duchowe zaliczone do wyjątkowych pereł jego skarbnicy.

Początki karmelitów odbiegają od tego schematu. W odróżnieniu od innych zakonów, nie mają oni wielkiej charyzmatycznej postaci jako swego fundatora. Trudno jest również wskazać dokładną datę ich powstania. Początki zakonu wiążą się z grupą łacińskich pustelników zainspirowanych życiem i działalnością proroka Eliasza, którzy przybyli na wzgórza Karmelu z Europy w okresie pierwszych wypraw krzyżowych, na przełomie XII i XIII wieku. Ci świątobliwi mężowie osiedlili się w grotach niewielkiej doliny, powstałej z koryta wyschłej niegdyś rzeki, żyjąc oddzielnie.

A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem, ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.
1 Krl 19, 11-13

Obrazek

Źródło: https://www.karmel.pl/
Awatar użytkownika
Marek Król
Posty: 82
Rejestracja: 28 lut 2021, 9:22
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 23
Podziękowano: 22
Płeć:

Nieprzeczytany post

Pasowało by jeszcze dodać ..wartość Szkaplerza Karmelitańskiego jako najniezwyklejszy znak zbawienia dany człowiekowi
😇
Awatar użytkownika
Marek Król
Posty: 82
Rejestracja: 28 lut 2021, 9:22
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 23
Podziękowano: 22
Płeć:

Nieprzeczytany post

Obrazek
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

Jak to zwykle u mnie bywa, szukając czegoś innego trafiam na takie perełki:
https://www.karmel.pl/karmel-terezjanski-ocd/
przegląd świętych i błogosławionych z Karmelu.
Trzeba pochwalić stronę Karmelu, za naprawdę piękną nowoczesność i treść.

Na YT jest kanał "Karmel i TY" z duchowością karmelitańską
https://www.youtube.com/c/KarmeliTy/featured
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

Piękne i proste wyjaśnienie czym jest przeżywanie nocy ciemnej:
https://on.soundcloud.com/WLcQWEDEVcwyD5cR8
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

Przez lata poznawałam różne duchowości, wysoko sobie cenię te doświadczenia, rozwijam się w Ruchu Światło Życie, od 8 lat jeżdżę na rekolekcje dla małżonków. Tym razem jednak dostałam zaproszenie od karmelity aby odbyć rekolekcje w Karmelu. Znając tego karmelitę, wiedziałam że dobrze głosi, więc niewiele się zastanawiałam i zgłosiłam się tu:
https://gorzedziej.karmelicibosi.pl/program-2022/

Dziś będzie o samych rekolekcjach, a o duchowości będzie później...
Pierwszą próbą jest oczywiście podjąć decyzję, drugą czasem dość trudną jest determinacja aby dojechać na rekolekcje. Bo trzeba wiedzieć i brać to pod uwagę, że czasem problemy (różnej materii) przed rekolekcjami się piętrzą. Ale z Bożą pomocą da się je przezwyciężyć.
Ode mnie wymagało pewnej odwagi, aby w podróż wybrać się samej do nieznanego miejsca. Czyli otwarcie się na różne przygody. Pierwsza przygoda, wysiadłam z pociągu w Tczewie, znalazłam dworzec autobusowy, gdzie miałam znaleźć jakiś busik do Gorzędziej i tu pojawił się problem... nigdzie nie było rozkładu jazdy, żadnego! Były stanowiska, były wyświetlacze, ale nic nie działało. (prawdopodobnie tymczasowo, może jakaś awaria) Ludzie miejscowi się orientowali, gdzie mają czekać i znali rozkład jazdy, ale przyjezdny jak ja, po prostu jedna wielka niewiadoma... zaczynam pytać ludzi... młodych, wracających ze szkoły do domu... dopiero 3 osoba mówi mi jak dojechać i że za godzinę mam ten busik...
Wszystko to mnie naprawdę rozbawia, śmieję się w duchu na maksa, niby jest galeria handlowa, gdzie mogłabym zaczekać tą godzinę, dworzec kolejowy również jest nowy i przyjazny dla oczekujących, ale mi się spieszy...
więc postanowiłam dojechać taksówką. Trochę wygody mi się należy, bo walizkę mam ciężką.
To była dobra decyzja, taksówkarz mnie zawiózł pod sam Dom Rekolekcyjny, który okazało się jest na wzniesieniu.
Piękne tereny i przestrzeń, sami zobaczcie...
Obrazek

Obrazek

Zanim rekolekcje się zaczęły zachwyciło mnie bogactwo lektury duchowej dostępnej na wyciągnięcie ręki... dobrze, że miałam zaskórniaki w portfelu, bo niestety nie udałoby mi się przeczytać wszystkiego na co miałam ochotę, więc sporo zakupiłam do domu.

Obrazek

Rekolekcje odbywały się w milczeniu i bez kontaktu ze światem za pomocą mediów. Jednych to może przerażać, ale to jest błogosławieństwo, naprawdę. Niesamowicie jest zaufać Panu, że zajmie się tymi, których zostawiliśmy w domu, a my możemy się skupić tylko na Panu.
Pierwsze co daje milczenie to odpoczynek, drugie to skupienie się na tym co mamy wewnątrz i na modlitwie. Tworzymy tam wspólnotę z ludźmi, choć nie rozmawiamy z nimi. To również jest błogosławieństwem - nie musimy się nikomu "podobać", na nikim robić wrażenia, nie przejmować się jak mnie odbiorą i czy mnie polubią, ani co powiedzieć ani jak wypadłam... po prostu wolność od wielu rzeczy, które na co dzień nas zajmują i przeszkadzają usłyszeć swoje prawdziwe myśli i Boga.

Dzięki milczeniu więcej do nas dociera z głoszonych konferencji (2 dziennie) i bardziej jesteśmy skupieni na przeżywaniu modlitwy.
A modlimy się sporo: liturgia godzin 3 razy dziennie - jutrznia, nieszpory i kompleta. Jest tez modlitwa wewnętrzna do której wprowadzenie głosi kapłan, dwa razy po godzinie dziennie, Jest też codzienna Eucharystia pod dwoma postaciami oraz adoracja NS. Ale wszystko to jest w wolności, czyli propozycją jest spędzić godzinę na modlitwie, ale minimum to 20 minut, potem kończy kto chce i kiedy chce.
Jest także wyznaczony czas na posiłki (3, ale kawę czy herbatę można zrobić sobie w dowolnym momencie dnia) oraz czas kiedy można się wyspowiadać albo porozmawiać z kapłanem o tym co się dzieje w duszy.
A kiedy są przerwy między punktami programu to jest czas na lekturę duchową, Poza rozwojem duchowym nie mamy tu żadnych innych obowiązków, więc nawet 4 dni rekolekcji są niesamowitym bogactwem dla duszy.
Kto chce i pogoda pozwala to można również spacerować w przerwach.

W pokojach jesteśmy sami, co znowu sprzyja ciszy i milczeniu. Pokoje są z albo bez łazienek (czyli łazienka na korytarzu). Trzeba mieć świadomość że Domy rekolekcyjne zapewniają pewne minimum warunków bytowych, za to bogactwo rozwoju duchowego. I jedno wspomaga drugie, bo akcent z materii przekładany jest na ducha.

c.d nastąpi...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

Przy posiłkach słuchaliśmy "Księgę mojego życia" autorstwa św Teresy od Jezusa (audiobook leciał).
http://floscarmeli.pl/zalaczniki/97694_ ... tyczne.pdf
tu jest fragment ale też we wstępie wiele informacji o samych dziełach św Teresy. Jednak ja z doświadczenia dopowiem, ze aby dobrze zrozumieć czyjś dorobek pisarski, to warto najpierw zapoznać się z jego biografią.

Św Teresa, nazywana Wielką, wydała mi się kapitalną kobietą, znalazłam w sobie wiele podobieństw do niej, polubiłam ją od razu. Na konferencjach właśnie na podstawie jej dzieł poznawaliśmy modlitwę myślną, sami posłuchajcie fragmentu:
https://soundcloud.com/karmelicibosi/sw ... al_sharing

“Pierwsza nauka, jaką nam ten Mistrz niebieski daje, jest ta, byśmy się modlili na osobności, jak On sam zawsze to czynił, ile razy się modlił; nie żeby tego potrzebował dla siebie, ale by nas pouczyć swoim przykładem”. Teresa nazywa modlitwę “przyjacielskim obcowaniem z Bogiem i wylaną, wielekroć powtarzaną rozmowę z Tym, o którym wiemy, że nas kocha”. Bóg – Przyjaciel, zawsze obecny i kochający, pragnie jedynie odpowiedzi miłości na miłość – oto teologiczne ramy modlitwy św. Teresy.

Najsłynniejsze dzieło św Teresy za który dostała biret doktorski (czyli dostała tytuł Doktora Kościoła, to oczywiście "Zamek wewnętrzny" (albo "Twierdza wewnętrzna"), gdzie opisuje kolejne stany duszy w drodze do świętości jako kolejne mieszkania dla Boga.
Fragment (3 rozdziały) https://www.karmel.pl/twierdza-wewnetrzna-2/

Gdyby ktoś szukał tych dzieł w celu zakupienia to polecam Karmelitańską księgarnię Flos Carmeli
http://floscarmeli.pl/glowna
c.d nastąpi
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

Jak tylko miałam chwilkę przyjrzeć się z bliska publikacjom na półkach to moja ręka sięgnęła po...

Obrazek

Powodów było conajmniej dwa: pierwszy to rozmowa z karmelitą w grudniu, który określił mój stan duszy jako noc ciemną, a po drugie to w losowaniu św Jan od Krzyża przypadł mi jako patron na ten rok.
Więc mimo że rekolekcje o św Teresie od Jezusa, to ja czytałam o św Janie od Krzyża, muszę iść swoją drogą ;)

To była lektura jak strzał w dziesiątkę, genialna na ten moment i stan. Autor O Serafin wszystko tak jasno mi uporządkował w głowie że z każdą przeczytaną stroną a czasem i akapitem rosła we mnie radość i pokój.

Muszę przyznać, że jako teolog miałam mgliste pojęcie o nocy ciemnej, no ale właśnie przez to, że było ono mgliste to budziła strach. Obecnie już się nie boję, bo dzięki tej książce znacznie lepiej sobie zdaję sprawę jakie etapy duchowego rozwoju mam za sobą, a jakie przed sobą, oraz w jakim momencie teraz jestem.
Słysząc kilka lat wcześniej, ze św Matka z Kalkuty miała noc ciemną 50 lat, żadnego pocieszenia i oschłość tak długo... to może przerazić... ale gdy się tym podzieliłam z karmelitą, to mi odpowiedział z humorem: "no przecież tak długo już nie będziesz żyć" - fakt, na pewno tak długo to nie potrwa... znowu powód do radości.
Moja noc ciemna przychodzi i odchodzi falami, czas cierpienia przeplatany jest czasem pociechy i radości. A wszystko co przeżywam, mogę powiedzieć za św Tereską z Liseux: "wszystko jest łaską".
Nawet świadomość, że przeżywam noc ciemną przyszła, po długiej rozmowie z karmelitą, potem karmelitką, przyniosła radość, bo zrozumiałam że to głównie czas oczyszczania z przyzwyczajeń, przywiązań, czas szczególnego zaproszenia do życia ewangelią i modlitwą. Czas oczyszczania i życia miłością do Boga i ludzi.

U św Jana noc ciemna, taka głęboka trwała 9 miesięcy, złożyło się na to uwięzienie w wieży, fałszywe oskarżenia i czas oschłości ze strony Boga, ukrycia Boga. Taki trudny czas próby aby pozostać wiernym Bogu mimo wszystko, ciągle mając w świadomości, że "nie zabraknie Ci mojej łaski".
2 Kor 12, 9 lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».

Dla mnie to czas szkolenia się w ufności Bogu i całkowitego polegania na Nim.
Mam w sercu pokój i radość, może to fala pociechy między cierpieniami i oczyszczaniem, ale Bóg mnie przenika i wie ile zniosę. A najpiękniejsze są wskazówki dla człowieka pod koniec tej książki. Na pytanie: no i co z tym robić? O. Serafin odpowiada: nic nadzwyczajnego - dalej dać prowadzić się Bogu !
Po prostu cudna wskazówka!!

Jestem bardzo wdzięczna Bogu za te rekolekcje, za odwagę, że tam pojechałam, za rekolekcjonistę, za ta duchową lekturę, za czas błogosławieństwa i radości, pokoju w sercu. Chwała Panu!
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 1958
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 461
Podziękowano: 850
Płeć:

Nieprzeczytany post

Magnolia pisze: 28 mar 2023, 13:26 Przy posiłkach słuchaliśmy "Księgę mojego życia" autorstwa św Teresy od Jezusa (audiobook leciał).
http://floscarmeli.pl/zalaczniki/97694_ ... tyczne.pdf
tu jest fragment ale też we wstępie wiele informacji o samych dziełach św Teresy. Jednak ja z doświadczenia dopowiem, ze aby dobrze zrozumieć czyjś dorobek pisarski, to warto najpierw zapoznać się z jego biografią.

Św Teresa, nazywana Wielką, wydała mi się kapitalną kobietą, znalazłam w sobie wiele podobieństw do niej, polubiłam ją od razu. Na konferencjach właśnie na podstawie jej dzieł poznawaliśmy modlitwę myślną, sami posłuchajcie fragmentu:
https://soundcloud.com/karmelicibosi/sw ... al_sharing

“Pierwsza nauka, jaką nam ten Mistrz niebieski daje, jest ta, byśmy się modlili na osobności, jak On sam zawsze to czynił, ile razy się modlił; nie żeby tego potrzebował dla siebie, ale by nas pouczyć swoim przykładem”. Teresa nazywa modlitwę “przyjacielskim obcowaniem z Bogiem i wylaną, wielekroć powtarzaną rozmowę z Tym, o którym wiemy, że nas kocha”. Bóg – Przyjaciel, zawsze obecny i kochający, pragnie jedynie odpowiedzi miłości na miłość – oto teologiczne ramy modlitwy św. Teresy.

Najsłynniejsze dzieło św Teresy za który dostała biret doktorski (czyli dostała tytuł Doktora Kościoła, to oczywiście "Zamek wewnętrzny" (albo "Twierdza wewnętrzna"), gdzie opisuje kolejne stany duszy w drodze do świętości jako kolejne mieszkania dla Boga.
Fragment (3 rozdziały) https://www.karmel.pl/twierdza-wewnetrzna-2/

Gdyby ktoś szukał tych dzieł w celu zakupienia to polecam Karmelitańską księgarnię Flos Carmeli
http://floscarmeli.pl/glowna
c.d nastąpi
Magnolio zaczynasz od św. Teresą od Dzieciątka Jezus z Lisieux (Mała Teresa 1873-1897), która napisała „Dzieje duszy” i jest Młodszym Doktorem Kościoła (cokolwiek to znaczy), a następnie "płynnie" (przynajmniej dla mnie) przechodzisz do św. Teresę z Avili (1515-1582), autorki "Twierdzy Wewnętrznej" (która zaprosiła św. Jana od Krzyża do reformy zakonu, i którzy poniekąd razem "rozgryzali" drogę kontemplacji). Nie wiem czy to świadome, ale czytelnik może nie dostrzec, że piszesz o dwu osobach.
Pozdrawiam

Dodano po 5 minutach 35 sekundach:
@Magnolia podziwiam za odwagę i nieco zazdroszczę tego rekolekcyjnego czasu ;)
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

Nie, @daniel w zacytowanym przez ciebie fragmencie wspominam tylko o św Teresie od Jezusa, która jest autorką Księgi mojego życia oraz Twierdzy wewnętrznej.

Dziękuję za miłe słowa, ale wystarczy pojechać na takie rekolekcje aby również doświadczyć głębi życia duchowego w ciszy i spokoju. Odwagi.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 1958
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 461
Podziękowano: 850
Płeć:

Nieprzeczytany post

@Magnolia przepraszam. Pomyliłem się co do św. Teresy (Teres).
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

Spoko, w jakimś innym wątku faktycznie je pomyliłam, ale po zwróceniu mi uwagi, poprawiłam. Dobrze ze trzymacie rękę na pulsie... każdemu może zdarzyć sie błąd.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 1958
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 461
Podziękowano: 850
Płeć:

Nieprzeczytany post

Pani Natalia w bardzo przystępny sposób opowiada o Karmelu.


Prowadziła także kanał "Karmel dla zabieganych".


Wydała również ciekawą książkę, w której w przystępny sposób zestawia (z perspektywy Jana i Teresy) stopnie postępu duchowego.
"Etapy rozwoju życia duchowego według św. Teresy od Jezusa i św. Jana od Krzyża"
(kupiłem 3, bo rok temu niełatwo było dostać, z myślą o innych, ale w sumie nie spotkałem nikogo kto byłby zainteresowany więc jakby co to mogę wysłać za darmo).
Ostatnio zmieniony 19 maja 2023, 11:54 przez daniel, łącznie zmieniany 1 raz.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 1958
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 461
Podziękowano: 850
Płeć:

Nieprzeczytany post

Tak się złożyło, że parę dni temu czytałem u św. Jana od Krzyża kilka słów na temat fragmentu dzisiejszej ewangelii:

"Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!" (Mt 7,13-14)

"(...) niewielu jest takich, którzy idą wytrwale przez "ciasną bramę" i "wąską drogę prowadzącą do życia", jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7,14). "Ciasną bramą" jest noc zmysłów, z których się dusza ogołaca i wyzwala, aby w nią wejść, opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. Dalej zaś idzie "wąską drogą", czyli przechodzi przez tę drugą noc ducha, aby iść do Boga jedynie w czystej wierze, będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem."
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 7279
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3316
Podziękowano: 3548
Płeć:

Nieprzeczytany post

@daniel czytasz jakąś konkretną książkę o św Janie czy jego dzieła?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 1958
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 461
Podziękowano: 850
Płeć:

Nieprzeczytany post

Magnolia pisze: 27 cze 2023, 8:45 @daniel czytasz jakąś konkretną książkę o św Janie czy jego dzieła?
Jeżeli chodzi konkretnie o Jana to skończyłem "Droga na Górę Karmel" i jestem w połowie "Noc Ciemna".

Dodano po 22 minutach 45 sekundach:
Św. Jan od Krzyża zawsze gdzieś się "przewijał" w książkach, które czytałem. Nie wiem, ale wydaje mi się, że nie możliwym jest "mierzyć się w sposób głęboko wewnętrzny" z własną duchowością, modlitwą i wiarą nie trafiając na św. Jana od Krzyża czy św. Teresy z Avili. Oczywiście: "Bóg daje każdemu wg jego właściwości, jest bowiem jak źródło, z którego każdy czerpie swoim naczyniem." (św. Jan od Krzyża). No i tak zbyt wiele go było, by nie sięgnąć po niego samego. W jego dziełach z kolei jest ponoć około 1700 cytatów i odwołani do Pisma Świętego. Koniec końcem będę "zmuszony" zmierzyć się ze Starym Testamentem :)
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
ODPOWIEDZ