Czy przeszliście covid? Macie jakieś powikłania po covidzie

Tu zamieść temat, jeśli nie wiesz, gdzie pasuje.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

Episkopat apeluje o szczepienie się jako skuteczną broń przeciwko kolejnej fali pandemii
https://pl.aleteia.org/2021/07/19/prosz ... tu-polski/
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18

Tags:
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 448
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 266
Podziękowano: 230
Płeć:

Nieprzeczytany post

Bardzo bardzo ciekawe kiedy w kazaniach to sie przejawi.
Tak, nie znam sie bom mały robaczek, jakby w formie listu pasterskiego do odczytania się pojawiło, to jakąś większa sile rażenia by miało, może?
Ale dobre i to.
Ostatnio zmieniony 20 lip 2021, 19:37 przez Krzysiek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

https://deon.pl/kosciol/komentarze/szcz ... 6C1vbIbikw

Kościół bardzo się angażuje w apelowanie do wiernych by się zaszczepili. Powodem niech będzie dla nas troska o dobro wspólne.
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 448
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 266
Podziękowano: 230
Płeć:

Nieprzeczytany post

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-pro ... rp_state=1

Daje tu, bo jakoś w pospiechu wątku odpowiedniego nie mogłem znaleźć.
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2021, 4:04 przez Krzysiek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

Krzysiek pisze: 21 wrz 2021, 4:03 https://www.rmf24.pl/raporty/raport-pro ... rp_state=1

Daje tu, bo jakoś w pospiechu wątku odpowiedniego nie mogłem znaleźć.
Tak na logikę trudno zrozumieć dlaczego ludzie nie chcą się zaszczepić....
z rozmów ze znajomymi, wiem ze boją się wpuścić sobie "wirus" do organizmu, bo "nie wiadomo co będzie" - wciąż fala strachu i paniki jaka powstała na początku pandemii procentuje i przynosi takie "owoce".

Szczepionka to tylko białko wirusa, wraz z receptą jakie organizm ma sobie wytworzyć przeciwciała.

Moja najmłodsza córka w ostatni czwartek przyjęła pierwsza dawkę, bardzo boi się zastrzyków i igieł, dwa miesiące podejmowała decyzję, ale w końcu się zdecydowała. Dużo ją kosztowało psychicznie samo szczepienie, jeden dzień była osłabiona, ale myślę ze już obecnie nie pamięta o całym zajściu i jest zdecydowanie spokojniejsza. A ja po szczepieniu to w ogóle zapomniałam ze wciąż trwa na świecie pandemia.

A Wy jak się obecnie nastawiacie do kolejnej fali zachorowań?
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 448
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 266
Podziękowano: 230
Płeć:

Nieprzeczytany post

Magnolia pisze: 21 wrz 2021, 8:50
Krzysiek pisze: 21 wrz 2021, 4:03 https://www.rmf24.pl/raporty/raport-pro ... rp_state=1

Daje tu, bo jakoś w pospiechu wątku odpowiedniego nie mogłem znaleźć.
Tak na logikę trudno zrozumieć dlaczego ludzie nie chcą się zaszczepić....
z rozmów ze znajomymi, wiem ze boją się wpuścić sobie "wirus" do organizmu, bo "nie wiadomo co będzie" - wciąż fala strachu i paniki jaka powstała na początku pandemii procentuje i przynosi takie "owoce".

Szczepionka to tylko białko wirusa, wraz z receptą jakie organizm ma sobie wytworzyć przeciwciała.

Moja najmłodsza córka w ostatni czwartek przyjęła pierwsza dawkę, bardzo boi się zastrzyków i igieł, dwa miesiące podejmowała decyzję, ale w końcu się zdecydowała. Dużo ją kosztowało psychicznie samo szczepienie, jeden dzień była osłabiona, ale myślę ze już obecnie nie pamięta o całym zajściu i jest zdecydowanie spokojniejsza. A ja po szczepieniu to w ogóle zapomniałam ze wciąż trwa na świecie pandemia.

A Wy jak się obecnie nastawiacie do kolejnej fali zachorowań?

Moja najmłodsza córka w ostatni czwartek przyjęła pierwsza dawkę, bardzo boi się zastrzyków i igieł, dwa miesiące podejmowała decyzję, ale w końcu się zdecydowała. Dużo ją kosztowało psychicznie samo szczepienie,
To wielkie gratulacje dla córki @};- Pokonała lęk i dała radę. Super :ymapplause:


Nie wiem czemu- czym zachorowań jest więcej tym fala medialnych i internetowych trolli i bajkopisarzy rośnie. Mieszają ludziom w głowach, bo zalewają potokiem fałszywych informacji i ludzie dodatkowo sie stresują i gubią w tym. Dlatego boją się szczepionek. Dyskusja logiczna z siewcami kłamstwa i zamętu traci sens, bo owi wcale nie maja zamiaru odnosić sie do argumentów, co najwyżej agresja słowna. A w tzw. realu poszło to dalej , ataki na medyków.
Ostatnio jeszcze fałszywe i szkodliwe info ze do wszystkich rodzajów szczepionek potrzebne sa nowe i nieustająco ponawiane aborcje. No tak na zamówienie!!!
Ilość zachorowani rośnie, nawet przecież dwie panie przychodzące do mamy pracują w tarnowskim szpitalu, nawet nie musze śledzić statystyk by poczuć grozę sytuacji.
I znowu zaczną być zablokowane szpitale i z innymi chorobami ludzie odcięci od nich.
No po prostu wszystko wróci, bo już za późno by to powstrzymać.
Mam nadzieje ze nie w takim stopniu jak było, jest juz trochę ludzi zaszczepionych.
Nadzieje trzeba mieć, cóż zostało.
My w domu jesteśmy wszyscy 50+ a niektórzy więcej, to myślę o trzeciej dawce. Dziś sie dowiedziałem że będzie taka możliwość, ponoć.
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2021, 1:22 przez Krzysiek, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

Krzysiek pisze: 22 wrz 2021, 1:08

Ostatnio jeszcze fałszywe i szkodliwe info ze do wszystkich rodzajów szczepionek potrzebne sa nowe i nieustająco ponawiane aborcje. No tak na zamówienie!!!
Naprawdę ktoś rozpowszechnia takie informacje?! Przecież to kompletne bzdury!!!

Wyjaśnienia są prosto i jasno wytłumaczone przez dr. Tomasza Rożka, dziennikarza naukowego:
Z czego zatem wynika uproszczone myślenie: aby mogła powstać szczepionka przeciw COVID-19, abortowano masowo dzieci (płody)?

Nie wiem, z czego to wynika, mogę się jedynie domyślać. To moje przypuszczenia. Nie jestem socjologiem, nie robiłem takich badań. Nie jest absolutnie prawdą, a to pobrzmiewa w oświadczeniach czy komentarzach, że firma farmaceutyczna, która chce wyprodukować szczepionkę, najpierw musiała się połączyć z jakąś kliniką aborcyjną, dzieci zostały masowo abortowane, aby coś z nich wyciągać na bieżąco i pakować do szczepionek. To nieprawda. W szczepionkach nie ma żadnych komórek, ani ludzkich, ani żadnych innych. Ale te komórki – w zależności od rodzaju szczepionki – są potrzebne np. na etapie badań laboratoryjnych, gdy sprawdza się toksyczność preparatu, a w niektórych przypadkach ludzkie komórki potrzebne są także na etapie replikacji wirusa, który później będzie się znajdował w szczepionce.
***
Aborcji nie dokonywano jednak po to, by tworzyć szczepionki. Komórki zostały pobrane do badań, a dopiero kilkanaście lat później zauważono, że można przy ich udziale produkować szczepionki. Jedne linie komórkowe są łatwiejsze do reprodukcji, inne trudniejsze, jedne mają takie cechy, drugie inne. Są takie linie komórkowe, które świetnie się namnażają, bardzo łatwo z nich można skorzystać w laboratoriach. I jedna z nich pochodzi sprzed 60 lat, od abortowanego dziecka. Dzisiaj każde laboratorium może taką linię zamówić i namnożyć u siebie komórki w tej linii komórek, może dowolnie je zmodyfikować. Właśnie dlatego dzisiaj te linie, o których mówimy, niewiele już mają wspólnego z pobranymi wtedy komórkami. Tak po prostu niektóre szczepionki powstają. Bo nie wszystkie szczepionki wymagają ludzkich linii komórkowych. Mogą być wykorzystywane komórki embrionalne kury, jak w przypadku szczepionki przeciwko odrze czy śwince.


Warto przeczytać cały artykuł!

https://dziennikzachodni.pl/szczepienia ... 4-15562116
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 448
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 266
Podziękowano: 230
Płeć:

Nieprzeczytany post

Dziś teoretycznie można się rejestrować na trzecią dawkę. Tzn tacy jak ja 50+ i jeszcze medycy i ze zmniejszoną odpornością. Szczepienie po upływie pol roku, chyba ze ze względów zdrowotnych inaczej. U nas ma tylko żona E-konto, to ja potrudzę się by wysłać smsa. Ale priorytetem by dodzwonić sie i mamę zgłosić, ostatnio tak długo czekała, ze nie bede zwlekał.
Ja jeszcze pol roku nie mam, ale przecież w dniu zgłoszenia chyba nie musze, bo mi wyznacza termin po prostu. Zostawiam linka, tam będzie więcej pisać.

https://www.medonet.pl/porozmawiajmyosz ... 65934.html
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

W tym miesiącu po raz drugi wszyscy jesteśmy chorzy.
Pierwszy raz, dwa tygodnie temu, wyglądało to na zapalenie zatok, po 2-3 dniach stawaliśmy na nogi, półtora tygodnia przerwy i znowu mąż miał objawy zapalenia zatok. Jednak tym razem jakby gorsze, cięższe. We wtorek umówił się do lekarza... 4 dni czekania na e-wizytę. W środę stwierdziłam, że nie podoba mi się jak On to przechodzi i zrobiliśmy test z biedronki. Od razu był pozytywny, więc przyspieszyliśmy e-wizytę o jeden dzień i dostał skierowanie na wymaz z nosa i gardła. Wynik po kilku godzinach był pozytywny. Od środy córki tez zostały w domu, bo kaszlały i wieczorem zagorączkowały (37 C)
Piątek, mąż nie ma smaku i węchu, ja mam suchy kaszel, córki gorączkę, zatkane zatoki i kaszel, duże osłabienie, zmęczenie.

Mąż dostał dziś, piątek, telefon z Sanepidu, mimo że mówił że wszyscy mają jakieś objawy to ja i starsza córka nie mamy kwarantanny jako zaszczepione i bez testu, młodsza córka ma kwarantannę 20 dni, bo jest tylko po jednej dawcę szczepionki. Generalnie brakuje w tym logiki, bo skoro wszyscy mamy w tej chwili jakieś objawy i przechodzimy chorobę, to izolacja powinna się liczyć wszystkim. A tak najmłodsza mimo że przejdzie chorobę to będzie siedzieć prawie cały miesiąc w domu, bo się boi zrobić test, a ewidentnie ma chorobowe objawy.

Leczenie od lekarza: 2 l płynów dziennie i wit D 2000 j.
Leczenie własne: 3 x 1000 mg wit C, wit D 4 tyś j, sinupert (lek na zatoki) 3x2, ibuprom zatoki 3x1, calcium 2x

Jako najmniej chora wyprowadzam psa, w maseczce i rękawiczkach i dezynfekuję klamki na klatce schodowej, nie dotykam zbyt wiele. Zakupy zamawiamy on line do domu albo paczkomatu,
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 448
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 266
Podziękowano: 230
Płeć:

Nieprzeczytany post

Współczuję Magnolia i zdrowia Wam wszystkim życzę. Nie bardzo wiem co napisać nawet.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

Krzysiek pisze: 29 paź 2021, 11:29 Współczuję Magnolia i zdrowia Wam wszystkim życzę. Nie bardzo wiem co napisać nawet.
Najbardziej bał się mąż zachorować, ale skoro test zrobił gdy już najgorsze samopoczucie mijało to wręcz mobilizował się do zdrowienia. Choć pewnie przezywał jakiś czas szok, że to się dzieje naprawdę.
Obecnie ma naprawdę dobrą formę jak na chorego.

Ja, mimo kaszlu, nie czuję się chora. Pewnie gdyby nie inni domownicy nie chorowali to bym nie uznała że ja coś przechodzę, suchy kaszel można mieć od zbyt suchego powietrza w okresie grzewczym...

A córki pokasłują i grają na kompie. Znaczy się forma jest dość dobra, choć zbyt zła żeby obowiązki domowe realizować (znaczy się jedzenie sobie zrobić) ;)
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 448
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 266
Podziękowano: 230
Płeć:

Nieprzeczytany post

Rozumiem co innego przeczytać zobaczyć w TV s tu okazuje się że choroba bezpośrednio dotknęła.
Dobrze że objawy znośne to nie jest aż takie uciążliwe. To szczepienie dużo daje, bo nie przechodzi się ciężko.
Mimo wszystko to nie należy do lajtowych przeżyć. Sama kwarantanny, nawet problem z pieskiem. Dobrze że jedzenie można sobie zamówić do domu. Zakupy spożywcze mam na myśli.
Już powoli szok minie i oby tylko szybko lekko, wrecz niezauważalnie się odbyło.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

Też myślę, że szczepienie dużo pomogło, bo mieliśmy już organizmy przygotowane do walki z wirusem.

Na szczęście mieszkamy w dużym mieście i wszystko tu działa na dowóz do domu.

Ale zastanawiam się jak jest na wsi?
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 448
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 266
Podziękowano: 230
Płeć:

Nieprzeczytany post

To szczepienie to jest ratunek w podobnych sytuacjach.
Tak się z tym dowozem artykułów spożywczych zastanawiam.
No do Tarnowa mam osiem, dwanaście km. Kiedyś restauracje dowoziły, pizzerie też, Lidla, Biedronkę, Kerfura mamy jeszcze bliżej, tylko nie wiem jak z dowozem.
Ja gfybym nikogo ze znajomego nie znalazł a te sklepy nie miały takich usług to bym próbował z Taxi. Jeśli alkohol dowożą bez problemu to czemuż takich artykułów nie?
W zasadzie muszę w necie poszukać z ciekawości.
Tarnów to nie jest też duże miasto , bliżej jeszcze małe jedno jest. No ciekawe.
Ostatnio zmieniony 29 paź 2021, 16:12 przez Krzysiek, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

Właśnie bezproblemowo odebrałam zakupy, uprzedziłam kuriera o naszej izolacji, poprosił abym zostawiła pieniądze na wycieraczce, a on również przed drzwiami zostawił zakupy i resztę. Pieniądze zdezynfekowałam, zakupy odebrałam jak kurier odszedł.

Osłabienie daje się najbardziej we znaki, każdy się snuje po mieszkaniu.... jedynie pies wariuje z nadmiaru energii, nie do końca rozumiejąc że my jej nie mamy...
Wspomniałam wcześniej że mąż się bał zachorować, bo ma nadciśnienie i cukrzycę, czyli dwie choroby współistniejące, które najcześciej są wymieniane jako towarzyszące tym chorym, którzy trafiają do szpitala, albo pod respirator. A trzeba przyznać, że wprawdzie szczepienie nas nie ochroniło przed zachorowaniem w ogóle, ale nie zapowiada się by ktokolwiek z nas miał zapalenie płuc i wymagał opieki lekarskiej, więc jak dla mnie to duży sukces szczepienia.
Córki wieczorem gorączkowały, ale przespały całą noc spokojnie (po leku przeciwkaszlowym)
U mnie nadal lekki suchy kaszel, duże zmęczenie i nic poza tym.

idzie ku lepszemu.
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Zebra
Posty: 330
Rejestracja: 21 maja 2021, 10:35
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 123
Podziękowano: 149
Płeć:

Nieprzeczytany post

To super @};-
Dałaś mi do myślenia, że człowiek po szczepieniu nie jest taki bezkarny. Ja chyba trochę czasem zapewnie się czuję.
Kto zebrę wolno wypuszcza?
Kto osła dzikiego rozwiąże?
Za dom mu dałem pustkowie,
legowiskiem zaś jego słona ziemia.
Śmieje się z miejskiego zgiełku,
słów poganiacza nie słyszy,
w górach szuka pokarmu,
goni za wszelką zielenią.

Hi 39, 5-8
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 448
Rejestracja: 02 lut 2021, 16:04
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 266
Podziękowano: 230
Płeć:

Nieprzeczytany post

idzie ku lepszemu.
Bardzo się cieszę Magnolio i po taką wiadomość tu wpadłem.
Zdrowia i zdrowia @};-
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 826
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 307
Podziękowano: 694
Płeć:

Nieprzeczytany post

Krzysiek pisze: 29 paź 2021, 16:03 Tak się z tym dowozem artykułów spożywczych zastanawiam.
Jest taka firma Everli, robi się zakupy online, wybiera produkty spożywcze i za nas po marketach jeżdżą. Tylko problem w tym, że tylko w większych miastach to działa.

Myślę, że w każdym mieście tego typu usługa mogłaby działać, Co to za problem by osiedlowy sklep raz czy dwa razy w tygodniu nie wysłał pracownika na osiedle do rozniesienia zakupów. Chętni składaliby zamówienia telefonicznie, systemu informatycznego nie potrzeba do tego.
Nie bój się, robaczku Jakubie,
nieboraku Izraelu!

Izajasza 41, 14

Przekaż mi 1% podatkuKLIK
Awatar użytkownika
Zebra
Posty: 330
Rejestracja: 21 maja 2021, 10:35
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 123
Podziękowano: 149
Płeć:

Nieprzeczytany post

Jest też barbora, glovo do mniejszych zakupów.
Ale fakt to zależy od miasta
Kto zebrę wolno wypuszcza?
Kto osła dzikiego rozwiąże?
Za dom mu dałem pustkowie,
legowiskiem zaś jego słona ziemia.
Śmieje się z miejskiego zgiełku,
słów poganiacza nie słyszy,
w górach szuka pokarmu,
goni za wszelką zielenią.

Hi 39, 5-8
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 3167
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1210
Podziękowano: 1576
Płeć:

Nieprzeczytany post

Nie znam tych firm, czyli nie działają blisko mnie.
Jak był początek pandemii to takie duże hipermarkety, typu Tesco, które już wcześniej się zajmowały dowożeniem do domu zakupów przeżywały tak wielkie oblężenie zamawiających ze były miesięczne terminy... jak się domyślacie dowiadywaliśmy się tego dopiero po 2 h wybieraniu produktów do koszyka... i ups za miesiąc...
Dlatego powstało lokalnie sporo małych firm, które dowoziły zakupy. Bo zapotrzebowanie tego wymagało, ale tez poczuły interes, szczególnie Ci którzy nagle z powodu lockdownu nie mieli pracy.
Bardzo dużo korzystałam z takiej usługi przez ostatnie półtora roku, bo mąż wolał nie jeździć do sklepów, a w małym sklepiku nie wszystko jednak jest...
To pomocna usługa, a obecnie ratująca nam życie;-)
Apteki dowożą leki, drogerie dowożą kosmetyki... no i jest jeszcze niezastąpione allegro!

Ale mimo tych wygód najbardziej się tęskni za tym co jest w danym momencie niemożliwe...
choćby swobodnym spacerze po sklepie....
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
ODPOWIEDZ