Gdy Bóg jest blisko

Podziel się krótkim i radosnym świadectwem, jak w Twoim życiu działa Bóg.
Świadectwo generalnie ma być skoncentrowane na Bogu, na tym, co Bóg nam uczynił... za co dziękujemy i czujemy wdzięczność – na chwałę Panu!
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1302
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 329
Podziękowano: 371
Płeć:

Naprawdę lubię czuć, że Bóg jest blisko mnie.
Gdy zasypiam i mówię Mu, że się boję.....o to i tamto, o tego i tamtą... i jeszcze coś tam i jestem przerażona...
A rano wstaję i czytam psalm z dnia:
Bądźcie odważni, ufający Panu psalm 130
Wtedy wiem, że słyszał moją modlitwę, bo jest blisko.
Dziękuję Ci Boże.
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1302
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 329
Podziękowano: 371
Płeć:

Wczoraj cudem uniknęliśmy z mężem wypadku samochodowego. Ktoś wyjechał z podporządkowanej jakby miał pierwszeństwo. Prawdopodobnie źle by się to skończyło. Zatrzymał się jakieś centymetry od naszego jadącego auta. W tylnym lusterku widziałam że się zatrzymał na poboczu. Chyba z emocji.
Cudem było tez to że oboje z mężem pomimo nerwicy nie przeżywaliśmy tego zbytnio choć mieliśmy świadomość że mogło by nas już nie być oboje albo jednego.
Oczywiście widzieliśmy od razu w tym wydarzeniu niezwykle błogosławieństwo i opiekę Bożą.
Wieczorem słuchałam komentarza niedzielnej ewangelii ale byłam jakaś zawiedziona. I pomyślałam że wolałabym jednak dać coś innego na forum niż ten komentarz. Ale poszłam spać.
Rano dostałam sensem inny film jako komentarz do ewangelii od znajomej z daleka. Oczywiście cudowne jest to że ona nie znała moich myśli. Ani nigdy wcześniej nie wysyłała mi takich filmów. Ale Bóg usłyszał i zadziałał przez jej ręce.
A dziś kierując się chęcią odwiedzenia kościoła w Tarczynie, będąc w podróży. Wpadłam nieoczekiwanie na błogosławieństwo prymicyjne. I odważnie podeszłam także przyjąć wszelkie łaski z rąk dopiero co wyświęconego kapłana.
Prawda, że Bóg jest blisko i hojnie obdarza, bo kocha?
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 1302
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 329
Podziękowano: 371
Płeć:

W te wakacje podjęłam się wyzwania odwiedzenia wielu kościołów w Warszawie aby porobić tam zdjęcia dla kanału Dolina Modlitwy. No i chyba już jestem na finiszu tego wyzwania, bo raptem został mi jeden kościół w planach. Nie, nie dowiedziałam wszystkich kościołów, ale naprawdę bardzo wiele.

No i tydzień temu w sobotę postanowiłam w końcu zajrzeć do kościoła św Katarzyny, który czasem mijam i nie bardzo wiem jak do niego podjechać... ale zdobyłam się na odwagę i mimo braku współpracy gps-u, jakoś pod kościół podjechałam. Jest sobota w południe, kościół jest daleko od centrum, więc nikłe szanse że jest otwarty do zwiedzania... Ale jest pogrzeb... więc otwarty! Końcówka mszy św, więc siadam z tyłu i oglądam kościół okiem fotografa, czyli co chce tu sfotografować... no i marudzę w duchu: "kto zrobił ten ekran z napisami tuż nad głową figury Jezusa, no jak ja mam zrobić dobre zdjęcie z tym ekranem?! No jak?!"
pogrzeb się skończył, była tylko najbliższa rodzina, więc świątynia szybko opustoszała, a ja mogłam robić zdjęcia. I co widzę?! Ekran chowa się za ołtarz boczny i wcale nie przeszkadza zrobić dobrego kadru!!

"Och, dziękuję Boże, taka niespodzianka!"

Dziś wchodzę do kolejnej świątyni, niby w tyle razy mijana, a trzeba było specjalnie do niej pojechać. Kończy się msza św, możemy wejść do środka i znowu : biały ekran na połowę ołtarza. "no kto to wymyśla?! teraz nie ma bocznego ołtarza by się schował, ale Boże, no jak mi te zdjęcia moją dobrze wyjść?"
W tym momencie wychodzi kapucyn z zakrystii i sprząta jeszcze ołtarz i ambonkę, klika coś i ekran się obraca i znika przylegając do ściany, odsłaniając całkiem ołtarz główny!!!"
Radość moja była duża, zdjęcia wyszły pięknie.

Nie wiem czy Bóg to czy mój Anioł Stróż mi pomaga, w każdym razie jestem wdzięczna. I tak sobie myślę, ze jeśli moje małe zamiary robienia dobrych zdjęć jako obrazów do modlitwy, Bóg wspomaga, Bóg słyszy, Bóg pokazuje jak jest blisko... To nie ma powodów by wątpić, że inne moje modlitwy nie zostaną wysłuchane w swoim czasie.

Z taką nadzieją w sercu modliłam się dziś cały dzień, chodząc od jednego kościoła do drugiego.
Budowało mnie tez to, że gdy tylko kościoły były otwarte to można było w nich zastać ludzi modlących się, przychodzących na dziesiątkę różańca, albo tylko na Ojcze Nasz, albo czytających Biblię. Piękne to było.
W każdym położeniu dziękujcie 1 Tes 5, 18
ODPOWIEDZ