Modlitwy po Komunii świętej

Modlitwy serca – teksty na adorację Najświętszego Sakramentu

„Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego,
Aby iść za Jego wskazaniami, przestrzegać Jego praw, poleceń i nakazów,
Aby ci się powiodło wszystko, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz” (1 Krl 2,3).

Jakie wspaniałe było błogosławieństwo wypowiedziane nad Salomonem przez jego ojca, króla Dawida!
Chcemy uznawać Twoją zwierzchność, chcemy chodzić Twoimi drogami, przestrzegać Twoich praw, poleceń, nakazów. Ale nie tak, jak zostało to zapisane w Prawie Mojżesza. Prosimy Cię Panie, prowadź nas według „prawa miłości” – nowego prawa, które dał nam Chrystus.
Dziękujemy Ci, Panie, za Nowe Przymierze. Dziękujemy, że posłałeś swego jedynego Syna,
by poniósł nasze winy i słabości.
Niech te nasze słowa, Panie, będą podziękowaniem za Twoją łaskę – za niezasłużoną miłość,
którą obdarzyłeś człowieka.

„W Panu, Bogu Izraela, pokładał Ezechiasz nadzieję.
Przylgnął do Pana – nie zerwał z Nim i przestrzegał Jego przykazań.
Toteż Pan był z nim. We wszystkim, co przedsiębrał, miał powodzenie” (2 Krl 18,5-7).

Dlaczego jest tak, że ilekroć staramy się czynić dobro, nasze najlepsze intencje są marnowane przez źle zrozumiane motywy, gorzkie słowa i pretensje? W jaki sposób człowiek, słaby jak my może odnosić sukcesy we wszystkim, czego się podejmuje? Wydaje się to niemożliwe, lecz Ty, Panie, mówisz, że potrafimy to zrobić, jeśli będziemy się Ciebie mocno trzymali i postępowali według Twoich przykazań.
Owo „mocne trzymanie się” nie jest łatwe w dzisiejszym, pełnym chaosu, świecie. Wydaje się, że wszystko zmienia się z dnia na dzień. Upadlibyśmy gdyby nie prawda, którą nam objawiłeś: Jezus umarł za nasze grzechy. Ty wskrzesiłeś Go z martwych i dzisiaj On żyje i kroczy z nami. Jesteś Jezu naszym Zbawicielem i Zbawicielem świata.
Dziękujemy Ci, Panie, za wszystko co dla nas zrobiłeś i za to, że możemy zwyciężać wśród wszystkich pułapek i zawirowań tego świata. Daj nam odwagę, byśmy się doskonalili. I daj nam ufność, że Ty dokonasz reszty.

„Dzięki czyńcie Panu, wzywajcie Jego imienia,
Głoście dzieła Jego wśród narodów” (1 Krn 16,8).

Godzi się zacząć modlitwę uwielbieniem i dziękczynieniem.
Dziękujemy Ci, Boże, że otoczyłeś nas miłością. Dziękujemy za wszystkie, zarówno złe, jak i dobre czasy, które przeżyliśmy. Złe nauczyły nas tego, czego prawdopodobnie nie nauczylibyśmy się w inny sposób, a dobre dały nam ufność. Dziękujemy za dary i talenty, którymi nas obdarowałeś. Pomóż nam posługiwać się nimi na Twoją chwałę. Dziękujemy, że posłałeś swego jedynego Syna, by umarł za nas i zmazał nasze winy. Ten dar był tak niezasłużony, że poczuliśmy się przytłoczeni Twoją hojnością.
Boże Ojcze, tak dobrze jest zatrzymać się i poświęcić Ci swój czas, dziękując za wszystkie Twe błogosławieństwa. To jakby wrzucić spóźnioną kartkę z podziękowaniami do skrzynki pocztowej. Przyjmij, Panie, naszą pokorną próbę dziękczynienia, naszą modlitwę – „pocztówkę z podziękowaniami”.

„Panie, Boże Izraela, to łaska Twoja,
Żeśmy tym razem zostali ocaleni” (Ezd ,15).

Nasz łaskawy Ojcze, nie ma nic gorszego niż rozłąka z Tobą, której tak często doświadczamy. A przecież to my dokonujemy wyborów, by wędrować samotnie, zamiast cieszyć się z przywileju przebywania w Twojej obecności.
Myśleliśmy, że przez jakiś czas sami będziemy w stanie pokierować własnym życiem, że unikniemy kary, która nieuchronnie towarzyszy naszemu nieposłuszeństwu. Jednak powróciła tęsknota za niepokojem sumienia, które nas ostrzega, kiedy nie wszystko jest w porządku. Tęsknimy do poczucia bezpieczeństwa, kiedy Ty nas prowadzisz. Tęsknimy ponad wszystko do radości z dobrowolnego i całkowitego poddania Ci naszej niedoskonałej miłości. Bo to się Tobie podoba.
Oto więc jesteśmy, Ojcze, i oddajemy Ci całą swoją miłość, błogosławieństwa, którymi nas obdarzyłeś, i własne niedoskonałości. Składamy je u Twoich stóp. A Ty otwierasz dla nas swe ramiona. Przygarniasz nas jak ojciec tulący dziecko, które wyciąga ręce z tęsknoty za uściskiem, by usłyszeć: „jesteś mój i wciąż cię kocham”.

„Jeśli upokorzy się mój lud, nad którym zostało wezwane moje Imię,
I będą błagać, i będą szukać mego oblicza, a odwrócą się od swoich złych dróg,
Ja z nieba wysłucham i przebaczę im grzechy, a kraj ich ocalę” (2Krn 7,14).

Miłosierny Boże, każdego dnia słyszymy nową historię, która ilustruje żałosny stan naszego społeczeństwa: poranione i rozbite rodziny, dzieci dorastające bez ojców i matek, ludzie umierający wskutek wyniszczających chorób, niezliczone rzesze żyjących w nędzy – samotnie i bez nadziei.
Wybacz nam, Panie, obojętność. Daj nam mocne pragnienie modlitwy za nasz naród. Rozbudzaj serca i pociągaj je ku sobie. Dziękujemy Ci za Twoje nieskończone miłosierdzie. Tylko Ty, Panie, jesteś jedynym lekarstwem na problemy naszego kraju.
Spraw, byśmy pamiętali, że choć może nigdy nie dokonamy wielkich dzieł, to jednak nie znajdziemy usprawiedliwienia dla swojej bezczynności. To my mamy zmieniać świat, w którym przeznaczyłeś nam miejsce. Pomóż nam wskazywać ludziom, że Ty jesteś jedynym ratunkiem w ich pozornie beznadziejnych sytuacjach.

„Ty, Panie, jesteś jedyny.
Ty uczyniłeś niebiosa i całe ich wojsko;
Ziemię i wszystko, co na niej; morza i wszystko, co w nich.
Ty ożywiasz to wszystko, a wojsko niebios oddaje Ci pokłon” (Ne 9,6).

Uwielbiamy Cię wraz z resztą stworzenia, mając świadomość, że stworzyłeś nas inaczej. Chciałeś mieć z nami szczególny kontakt. Wybacz nam, Panie, że myśleliśmy, iż możemy się przed Tobą schować. Nie chcemy, byś widział nasz egoizm, niedbalstwo i bezduszność. Pragniemy ukryć swoje plotkarstwo, napady złości, nieuprzejmość, brak uczciwości i nieodpowiedzialność. Chcemy trzymać wszystkie nasze ludzkie słabości z dala od Ciebie. Pragniemy Cię oszukać, by wywrzeć na Tobie lepsze wrażenie.
Co z nas za absurdalne stworzenia. Postępujemy jak strusie chowające głowę w piasek. Pomóż nam widzieć siebie takimi, jakimi jesteśmy naprawdę. Pomóż nam rozpoznać, że jesteś w każdym przejawie naszego życia. Tylko w ten sposób poznamy Twą niezawodną miłość.

„Jeśli ty zachowasz milczenie w tym czasie,
Uwolnienie i ratunek przyjdzie z innego miejsca” (Est 4,14).

Panie, byłeś łaskawy dla Estery i jej ludu. Powołałeś ją, by wyzwolić cały naród. Dałeś jej jednak wybór: mogła wziąć udział w realizacji Twojego planu lub odmówić i czekać, by wyzwolenie przyszło przez kogoś innego.
Jakże jesteś miłosierny, Panie, że pozwalasz nam wybierać. Wybór Estery był bardzo trudny. Jednak z wiarą zdecydowała się pójść Twoją ścieżką. Ze względu na odwagę podziwiana jest od wieków, bowiem Tobie uwierzyła i zaufała.
Każdego dnia musimy wybierać. Pewnie nasze słowa i czyny nie odmienią losu całych narodów, ale nasze wybory mogą wpłynąć na ludzi, którzy są wokół nas. Możemy oddziaływać na innych całym swoim życiem. Pomóż nam, Panie, byśmy zgadzali się realizować Twój plan, bo Twa droga jest zawsze najlepsza i Twój plan zawsze dobry. Dlatego będzie on błogosławieństwem dla wszystkich. Dzięki Ci, Panie, za to, że dajesz nam wybór. I dziękujemy, że pomagasz nam wybierać Twoją wolę.

„Potem nastaje huk straszny, to grzmot zesłał Wszechmocny;
Działając cuda niepojęte” (Hi 37,4-5).

Kiedy patrzymy na krople deszczu spływające po okiennej szybie, dostrzegamy w nich odbicie Twojej chwały. Huk pioruna i oślepiające światło ciśniętej w ziemię z obłoku błyskawicy budzi jednocześnie zachwyt i lęk. Czy w ten sposób przypominasz nam, Boże, że rządzisz wszystkim na tym świecie? Oglądanie tej bitwy na niebie uczy nas pokory. Zdajemy sobie wówczas sprawę, jak krusi jesteśmy w Twoich oczach.
Czekamy cierpliwie na Twoje miłosierdzie, ale czasem zastanawiamy się, czy słyszysz, Boże, nasze wołanie. A Ty jesteś nieskończenie mądry, jesteś Tym, który zna nasze słabości. Kiedy wydaje nam się, że nasze osiągnięcia są naszą zasługą, upokarzasz nas. Gdy musimy zmagać się z burzą, którą sami wywołaliśmy, Ty zawsze jesteś z nami i osłaniasz nas.

„Powstań, Panie, w swej potędze,
chcemy śpiewać i moc Twoją sławić” (Ps 21,14).

Boże Ojcze, kiedy klęczymy przed Tobą, wysławiamy Cię swoim umysłem i sercem. Tylko Ty jesteś naszą mocą. Bez Ciebie nic nie możemy uczynić i jesteśmy niczym, a wszystko, kim jesteśmy, pochodzi od Ciebie. Jeśli jesteśmy inteligentni, to tylko dlatego, że rozpostarłeś nad nami maleńką cząstkę swej przenikliwości.
Wyśpiewujemy Ci uwielbienie! Wychwalamy Twą potęgę! Nie pozwól nam nigdy zapomnieć, budzących respekt, przejawów Twej wielkości. Jednym skinieniem dłoni stworzyłeś wszechświat. Mocą swej miłości przyjąłeś za własną słabość rodzaju ludzkiego.
Wlej dzisiaj tę miłość do naszej duszy. Usiądź przy nas i napełnij mądrością naszego ducha. Pozwól nam mocniej poczuć Twą obecność. Uformuj nas. Uzdrów nas. Zrób z nami, co zechcesz.

„Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
Nieustannie Cię wychwalają” (Ps 84,5).

Jakże jesteśmy szczęśliwi i pełni radości, że możemy przebywać w Twej obecności. Czujemy się zaszczyceni, że nas wybrałeś. Mogłeś zamieszkać gdziekolwiek – w bezkresie wszechświata lub poza nim – ale Ty wybrałeś na swój dom nasze serca, do czasu, gdy my zamieszkamy w Twoim domu.
Twoja obietnica jest dla nas nazbyt cudowna. Potrafimy na nią odpowiedzieć tylko nieustannie wielbiąc Twoje Imię. Gdy postrzegamy Twą potęgę i widzimy wspaniałe plany, jakie snujesz przed nami, nie możemy milczeć – musimy przemówić. Szukamy słów wdzięczności za poświęcony nam czas. Przyjmij nasze modlitwy. Pozwól nam wyśpiewać pieśń uwielbienia wraz z chórem tych, którzy należą do Twojej rodziny – ze wszystkimi, którzy otworzyli przed Tobą swoje serce.
Mieszkanie w Twej obecności zachwyca nas, Boże. Dziękujemy, że stało się to możliwe przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela.